W pracy i w domu…  Podczas mediacji i podczas wywiadu.. W samochodzie i przy stole… Na randkę i na spotkanie rodzinne… W kinie i w Lublinie… Wszędzie noszę sukienki. Biegam w nich za dzieckiem, piszę książki mając na sobie sukienkę, zwiedzam w nich  stolice państw europejskich, gotuję, jeżdżę na rowerze. Bo kocham je miłością nieogarnioną. Wkładam je na siebie jak oręż i dumnie kroczę przed siebie. W nich czuję się  ...