Jak myślę o wiośnie tego roku, przypomina mi się wstęp do wielbionej przeze mnie kiedyś książki „Ogniem i mieczem”. A nasz waćpan Sienkiewicz pisał 150 lat temu tak: „Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”. Dziś Nowosielska może rzec podobnie. Nie nadużyje środków jeśli powie, że wiosna 2020 r. jest to jakaś dziwna wiosna. Poprzedzona rozmaitymi znakami na  ...