Wchodząc do tego budynku doznaje oszołomienia. Wcześniej pochłania mnie widok jego nowoczesnej bryły. Z niecierpliwością oczekuję historii, które w środku spotkam, opowieści o zbrodniarzach ale spodziewam się i dramatów ich ofiar. Nie mylę się. W środku dostaję więcej niż oczekiwałam. Przechodząc pomiędzy kolejnymi pomieszczeniami, eksponatami nie raz brakuje mi tchu, odbiera mowę, po policzku płynie łza.  Mowa o Muzeum II wojny Światowej,  ...