„Ludzie mówią, iż nie mają czasu na to, czy na tamto. Jeśli jednak nie potraficie znaleźć ani jednego wieczoru w tygodniu, ani jednej godziny, by spotkać się z bliskimi, to znaczy, że rodzina nie jest dla was najważniejsza”- Oprah Winfrey. Nie potrafiłabym ująć tego trafniej niż słynna Oprah. Jeśli faktycznie nie masz nawet tej godziny w tygodniu aby pogadać z mężem lub żoną, to guzik prawda, że rodzina jest najważniejsza.

Nie wiem czy znasz teorię języków miłości ukutą przez amerykańskiego psychoterapeutę Garrego Chapmana?  Chodzi w niej o to, że jest wiele osób, które czują się doceniane i kochane tylko wtedy, gdy druga połowa poświęca im czas.  Ich językiem miłości jest wspólny czas. Dla takich osób mniejsze znaczenie mają prezenty materialne. Bardziej cenią rozmowę czy wspólną rozrywkę. Jeśli ty też jesteś taką osobą, to z pewnością Walentynki mogłyby trwać dla Ciebie cały rok.

Silna więź małżeńska bierze się z nawyku

Dlatego dobrym rytuałem, który przynosi wiele korzyści tobie ale i twojemu małżeństwu, jest wprowadzenie zasady, że macie czas tylko dla siebie. Na rozmowę. To jest czas święty, służący zacieśnieniu więzów. Budujecie wtedy więź małżeńską. Są inne sposoby aby zbudować głęboką relację. Wprowadzenie jednak zwyczaju wspólnego spędzania czasu nada priorytet rodzinie, a tobie poczucie, że sprawy najważniejsze stawiasz na pierwszym miejscu. Trzeba wówczas z wyprzedzeniem planować wasz wspólny czas. I być przy tym nieugiętym. To ma być jak nawyk. Jeśli nie wejdzie to w krew tobie i twojej drugiej połowie, to zawsze będzie coś ważniejszego.

Często praca zawodowa pochłania tak dużo czasu dziennie, że nie ma kiedy spotkać się z małżonkiem. Pobyt w biurze, codzienne pokonywanie korków, powrót do domu, szybka kolacja, często trzeba usiąść z dziećmi do lekcji. A później, gdy je położysz spać, przejrzysz jeszcze Facebooka i Instagrama i okazuje się, że wieczór minął, zrobiła się godzina 22. Zaś z mężem nie było kiedy porozmawiać.

Czas spędzony tylko we dwoje pozwala budować silną więź małżeńską.

Jako „dobry czas” poświęcony na rozmowę rozumiem całkowite skupienie się na drugiej osobie. Nie chodzi mi tu o wspólne siedzenie na kanapie i pisanie sms-ów, czy oglądanie Netflixa. Gdy spędzasz czas w ten sposób, twoja uwaga jest skupiona na filmie bądź na zdjęciu, które znajoma wrzuciła na Facebooka. Nie wystarczy tylko być z kimś w jednym pokoju. Kluczowym bowiem elementem spędzania razem dobrego czasu jest skupienie swojej uwagi na drugiej osobie.

Wiesz, że większość osób skarżących się na to, że współmałżonek z nimi wcale nie rozmawia, wcale nie ma na myśli tego, że druga osoba nic do nich nie mówi? Im chodzi o to, że ta druga osoba nie angażuje się w życzliwy dialog. Gdy osoba zaś angażuje się w ten dialog, skupia się niezmiernie na tym co mówi druga i maksymalnie koncentruje się na tym co słyszy.

Przykład. Znam takie małżeństwo, z ponad piętnastoletnim stażem. Słyszę często, że ta żona skarży się na męża, że ten jest despotyczny i nie czuje z jego strony wsparcia. Słyszę często jak ta żona streszcza rozmowę z mężem. Ona opowiada mu o porażkach i sukcesach jakie miała danego dnia w pracy. Dzieli się z nim troskami i frustracjami, sowim zmęczeniem, brakiem porozumienia z pewnymi współpracownikami.I co słyszy w zamian? Nieustanne rady i pouczanie. Ten mąż owszem rozmawia z nią, ale nieustannie podkreśla: „Powinnaś być bardziej stanowcza!”, „Nie dawaj wejść sobie na głowę!” albo „Nie chcę tego po raz kolejny słyszeć ! Mówiłem ci tyle razy co masz zrobić!”

Sina więź małżeńska bierze się ze słuchania

Nie dziwię się, że po takiej rozmowie kobieta czuje gorycz i frustrację. Powinna zaś poczuć się lepiej. Ona nie potrzebuje dobrych rad. Ona często sama wie co ma robić. Ona potrzebuje spokojnego wysłuchania i zrozumienia. Ona po prostu chce usłyszeć, że on ją kocha, rozumie i stoi za nią murem.

Nie myśl sobie teraz, że tylko mężczyźni tak działają. Wiele osób postępuje podobnie. Jesteśmy bowiem zaprogramowani na to, aby analizować problemy i szukać sposobu na ich rozwiązanie. Zapominamy, że małżeństwo to związek, a nie projekt, który należy zrealizować. To nie jest „sprawa do załatwienia”. Związek bowiem wymaga życzliwego słuchania ze zrozumieniem myśli, uczuć i pragnień drugiej osoby. Musimy być przygotowani na udzielanie rad, ale tylko wówczas, gdy partner od nas tego oczekuje. Nigdy też nie powinniśmy przekazywać swoich zaleceń jednoznacznie.

Zaplanuj z partnerem, że codziennie będziecie przeznaczać choć 15 minut na rozmowę. Sami, bez dzieci. Bądźcie nieugięci w realizacji tego nawyku.

JAK PROWADZIĆ DOBRĄ ROZMOWĘ???

  1. Utrzymuj kontakt wzrokowy gdy mówi twój współmałżonek.
  2. Podczas słuchania nie zajmuj się czymś zupełnie innym. Dobry czas oznacza zupełne skupienie się na drugiej osobie.
  3. Słuchaj uczuć. Słuchaj co druga osoba przekazuje ci między wierszami. Jeśli wydaje ci się, że znasz odpowiedź, użyj parafrazy „Wydaje mi się, że jesteś zawiedziony, bo zapomniałem…”
  4. Nie przerywaj. Postaraj się choć trochę wytrzymać w milczeniu. Z badań wynika, że każda osoba średnio po 17 sekundach przerywa rozmówcy i wtrąca własne zdanie.
  5. Odsłoń się. Aby rozmowa była dobra, potrzebne jest nie tylko życzliwe słuchanie, ale i odsłonięcie się. Kobiety mają często żal do mężów gdy same dużo mówią i spotykają się z drugiej strony z milczeniem. Narzekają, że nie wiedzą co myśli i czuje ich partner. Chcą bliskości, chcą także poznać jego myśli i uczucia.

Jeśli chcesz więcej pomysłów na spędzenie wspólnego czasu, zapisz się na mój newsletter. W zamian dostaniesz ebook o nawykach szczęśliwego małżeństwa zaś w kolejnym mailu wyślę ci RANDKOWĄ CHECK LISTĘ

 

Bądźmy w kontakcie!

Zapisz się do newslettera aby pobrać prezenty, które dla Ciebie przygotowałam.


 

You Might Also Like

Dotyk powoduje u nas strach

Jak żyć skoro boimy się siebie nawzajem?

A ja mam małe dziecko i czas na wszystko!