Świąteczny stół. Rozbawiona rodzina zasiadła do niego, gospodarze serwują dania a ty patrzysz z przejęciem na potrawy, które pojawiają się na stole. Jesteś od jakiegoś czasu na diecie wegańskiej a tu same golonki, kurczaki, sałatki z jajkiem i serniczki. Nakładasz po cichutku ziemniaczki na talerz i za chwilę zaczynają się komentarze…” Brakuje ci żelaza, musisz jeść mięso”, albo „Po co te kaprysy? No przecież możesz skosztować, nie rozchorujesz się od kawałka serniczka”- mówi rodzina. A ty nie wiesz jak odmawiać jedzenia?

Mogło być też tak, że podczas Wigilii sobie pofolgowałaś  nieco i zjadłaś pierogi, ale następnego dnia odczuwasz negatywne skutki. Diety wzbudzają wiele kontrowersji, lubimy zaglądać innym do talerza i komentować co jedzą. Ale co jeśli Ciebie skręca na widok tych mięs i nabiału i chcesz grzecznie odmówić cioci, teściowej??

Są trzy opcje. Trzeba być asertywnym aby jasno zakomunikować, iż nie będziesz jadała:

  • Możesz odmówić, dziękując. To będzie dobre rozwiązanie gdy na stole jest dużo innych potraw i twoja odmowa przejście nie zauważona.
  • Możesz przyjąć talerz z potrawą od cioci i zjeść tylko część np. warzywa.
  • A gdy i to nie pomoże możesz odpowiedzieć z żartem lub z powagą, ale uprzejmie, że: „Najlepiej będzie gdy każdy zajmie się swoim talerzem

Najtrudniej odmawiać jedzenia babci

Nieco trudniejsze jest odmawianie babciom.To już wyższy poziom asertywności. One patrząc błagalnym wzrokiem powtarzają „No zjedz jeszcze troszeczkę, tak się starałam…”. 

albo 

E tam nie zjesz…Co ty pleciesz? Młoda, zdrowa dziewczyna da rady jeszcze zjeść”. I bach! Na twoim talerzu ląduje pokaźna porcja bigosu z mięsem. 

Jak grzecznie odmówić aby babcia czy teściowa nie poczuły się obrażone?

Ano tak np.

  • „Babciu, ja wiem, że jesteś najlepszą kucharką na świecie ale pozwól a by inni także spróbowali twoich specjałów”

albo tak

  • Skosztowałabym więcej, ale mój żołądek nie pozwala na takie kulinarne ekscesy. Bardzo źle się czuję będąc przejedzoną”

Lepiej unikać stwierdzeń „Nie smakuje mi i nie chcę” bo to może obrazić gospodynię. A ty z niesmakiem możesz odejść od stołu i schować się gdzieś, żeby już ci dali wszyscy święty spokój.

Inna sprawa z dietami jest taka, że dziś gospodarzom co raz trudniej zorganizować proszony obiad. Co raz więcej osób ma jakieś preferencje związane z solą, cukrem, glutenem, GMO, antybiotykami w mięsie czy glutaminianem sodu. Mam czasem wrażenie, iż stół nie jest już miejscem spotkania, wspólnego jedzenia czy konwersacji. Stał się za to warsztatem chemicznym, gdzie wszystko jest policzone, zdobyte z wyjątkowych źródeł i przetworzone tylko po to aby zwiększać nasz dobrostan. 

Anna Levinovitz, profesor z James Madison University twierdzi, iż ludzkość od nie pamiętnych czasów powiela ten sam schemat. W książce „The gluten lie:and other myths about what you eat”, pisze, iż już 2000 tysiące lat temu w Chinach panowała moda na dietę antyzbożową. Jej zdaniem także dziś każdy może stworzyć własną dietę od zera, gdyż badań na szkodliwość każdego pokarmu jest wiele. John Ionnidis ze Stnford University School of Medicine wykonał tytaniczną pracę i opublikował zestawienie, z którego wynika, iż każde pożywienie ma jakiś związek z rakiem. Można zwariować, nieprawdaż?

Wszystkiemu winien gluten

Ostatnio najgorszym winowajcą wałeczków tłuszczu naszych ciałach jest gluten. To on ma odpowiadać także za raka, za rozstrój hormonalny czy nawet zawały serca. Być może coś w tym jest. Ktoś powie, że po odstawieniu glutenu czuje się lepiej. Być może dzieje się tak dlatego, że ten ktoś zaczyna wogole uważać na to co je i samodzielnie gotować. Realnie glutenowi alergicy to 1/100 przypadków. 

Rozumiem, że ktoś odstawia gluten bo ma celiakię. Rozumiem też, iż nie spożywa go bo zrobił badania i wie, iż jest uczulony. Naukowcy amerykańscy dowodzą bowiem, iż jeśli ktoś nie były uczulony na gluten a przestał go jeść, może mieć problemy z powrotem do normalnego jedzenia. Tu nieco zamętu sieją „ewangeliści”, którym dieta realnie pomogła bo faktycznie  byli chorzy, a podchwytują to inni.

Uzależnienie od diet

Jedna dieta eliminacyjna spowoduje, że za chwilę będziesz przechodzić na kolejną. To udowodnione psychologicznie. Powiesz, że nie jesz glutenu a za miesiąc stwierdzisz, iż nie jesz też wogóle cukru.Dlatego ze zgrozą patrzę czasem jak matki odmawiają małym dzieciom zjedzenia bułki. Dzieciom, które nie są uczulone. 

Moja dieta jest taka, że uważam, iż  wszystko na pewno w nadmiarze szkodzi. I cukier i nabiał. Podoba mi się podejście Francuzów, którzy jedzą wszystko, ale w mniejszych porcjach i są szczupli. Możesz o tym poczytać  o tym u Moniki, która mieszka w Paryżu.  Dziś przyczyną otyłości ludzi nie jest często gluten, ale fakt, iż jedzą za duże porcje.Psychologowie podkreślają, iż więcej zdrowia i czasu stracisz podczas rodzinnego obiadu czy Wigilii, stresując się, iż nie możesz niczego spróbować, choć realnie mógłbyś, niż zyskasz zdrowia unikając glutenu, nie będąc na niego uczulonym. 

 

Autorka CzasNaZiemi.PL

 

  Kasia Nowosielska – Sielski Czas na Ziemi

Poczuj się sielsko na moim blogu!

Mam nadzieję, iż spodobał Ci się ten wpis. Jeśli chcesz mieć ze mną bardziej osobisty kontakt, możesz pozostać ze mną w bliższym kontakcie. Wyślę Ci od siebie  co jakiś czas mój sielski list, który Cię zmotywuje  do działania ale i da do myślenia. Chcesz być ze mną w kontakcie? Bo ja bardzo, z Tobą moja Droga Czytelniczko. Wystarczy, że klikniesz niżej. Czeka tam też na Ciebie prezent ⬇⬇⬇

TAK, ZAPISUJĘ SIĘ

polub stronę CzasNaZiemi na Facebooku, jest tam sporo wartościowej treści o relacjach
– pooglądaj Instagrama przenieś się w mój świat dobrych relacji – nieskończony zbiór moich chwil szczęścia dnia (nie)codziennego!

You Might Also Like

Podcast #10:Jak ułożyć trudne relacje z rodzicami?

Sztuka pocieszania jest do opanowania

Jak zostać czerwonym jabłkiem opadłym z drzewa – czyli jak osiągnąć dojrzałość w związku?